Sopot słynie z niespotykanej, oryginalnej architektury.
Jej perełkami są stare domy, często pięknie odrestaurowane.
W Sopocie znam tylko jedno niezwykle piękne osiedle willowe
i to jemu postanowiłam poświęcić aż dwa wpisy.
Fotografie przedstawiają zarówno odremontowane,
jak i (niestety) niszczejące domy.
jak i (niestety) niszczejące domy.
Mam nadzieję, że te drugie w końcu ktoś kupi -
- ktoś bogaty, kogo spokojnie stać będzie
na porządną renowację i konserwację w następnych latach.
- ktoś bogaty, kogo spokojnie stać będzie
na porządną renowację i konserwację w następnych latach.
Szkoda, by tak wspaniałe zabytki z roku na rok
coraz bardziej marniały.
coraz bardziej marniały.
Życie w tym miejscu np. w latach 20. musiało być wspaniałe...
Oczywiście, jeśli było się właścicielem, a nie kimś ze służby.
Wiosna w otoczeniu takiej architektury wygląda jeszcze piękniej :)
Chyba nie muszę wspominać, że takie posiadłości
są odpowiednio strzeżone... :)
Pozdrawiam.
* * *
Wpis został opublikowany w ramach cykli:
Drugą część postu ukażę niebawem :)
Były już zdjęcia lalek, kwiatów, liści, drzew, morza, jeziora,
bunkrów, różańców, kościołów, rzeźb, firanek...
Ale z pewnością nie było jeszcze bloków (i śmietnika, i pustych butelek,
i rozwieszonego prania, i kapsli, i pustych ławek...) :)
PS. Fotografie nie przedstawiają miejsca mojego zamieszkania,
tylko części mojej rodziny. Też mieszkam w bloku, ale trochę innym :)
#POZAPLANEM
Szkoda, że uciekł... Był (była?) bardzo fotogeniczny :D
Trzymajcie się, buziaki xx
Podczas ostatniego spaceru nad jezioro byłam
świadkiem cudownego (!) zachodu słońca.
Połowa nieba, różowo-fioletowa, prześlicznie
odbijała się w tafli jeziora ♥
Z resztą, wystarczy spojrzeć samemu :)
Zdjęcia są absolutnie 'surowe' - nie przeszły żadnej
obróbki graficznej, nawet wyostrzania.
* * *
Informuję, że wyjechałam na wakacje (tak, wiem, dopiero teraz :D) na Mazury,
w związku z czym na blogu będzie pojawiało się więcej typowo
'letnich' i 'wakacyjnych' zdjęć - głównie z wypadów i spacerów
po mieście lub za miasto. Powód jest oczywisty - wszędzie
zabieram ze sobą aparat :)
Pochwalcie się, gdzie wy spędzacie wakacje ♥
Mam kilka zdjęć znad morza :) Zrobiłam je mniej więcej rok temu,
ale dopiero teraz doczekały się publikacji :)
Wiem, że te wyglądają nieco nienaturalnie, ale to w pełni
zasługa dziwnego zjawiska atmosferycznego (pogodowego?):
z jednej strony świeciło piękne słońce, a z drugiej nadchodziła
ogromna, deszczowa chmura :)
Molo w Gdyni Orłowie.
Fantastycznie to wygląda: po lewej błękitne niebo,
a po drugiej szare chmury c:
Idąc spacerem z Orłowa do Sopotu przechodzi się
przez fragment plaży wyznaczony dla psów;
właściciele mogą tam legalnie spuszczać je ze z smyczy.
Pod koniec spaceru złapał nas deszcz, czego dowodem
jest późniejsza (trochę słaba) tęcza c:
W tym roku już kilka razy byłam na plaży, ale nic 'fotograficznego'
z tego nie wyszło...
W taki upał nie ma się weny do pstrykania ambitniejszych zdjęć :)
The template was edited by blog's owner. Obsługiwane przez usługę Blogger.
























